Advertisement
Start arrow Biznes arrow Firma w Albanii - cz. 2
Firma w Albanii - cz. 2
Spis treści
Firma w Albanii - cz. 2
Strona 2
Strona 3
Co zrobić gdy nie znamy albańskiego? Czy w urzędach możemy liczyć na obsługę w popularnych językach europejskich? A jeśli nie, to skąd wziąć tłumacza etc.?
Znajomość języków obcych jest dla młodych Albańczyków kluczem do pracy i sukcesu. Rodzice zapożyczają się, aby wykształcić dzieci, a znajomość języków obcych - angielskiego, włoskiego czy greckiego - jest wymogiem stawianym przez pracodawców. Zdarza się że wykształceni przedstawiciele klasy średniej posługują się czterema językami obcymi. Oczywiście Albański, czyli ilyryjski jest językiem narodowym i urzędowym. Ponadto po albańsku możemy porozumieć się w dużej części Kosowa oraz Macedonii.

Polski jest tak samo popularny w Albanii jak albański w Polsce
Niestety urzędnicy państwowi nie imponują znajomością języków. Nie jest to jednak domena li tylko Albanii. Wyobraźmy sobie konwersację w jęz. angielskim odbywaną w okienku Urzędu Skarbowego w W-wie, ha,ha...
Tłumaczy polsko albańskich nie ma wielu i raczej pozostaje skorzystać z propozycji tłumaczy jęz. angielskiego, włoskiego czy niemieckiego lub samemu „posiąść” popularny w tym kraju język Shakespeare'a czy Dantego. Polski jest tak samo popularny w Albanii jak albański w Polsce! Co zaś się tyczy przeprowadzenia spraw formalnych, proponowałbym skorzystać z usług kancelarii prawnej. Ceny są „kosmiczne” (bywa, że 250 euro / godz. konsultacji), ale możemy mieć pewność, że kancelaria przeprowadzi procedurę w miarę szybko oraz prawidłowo.

Zwyczaje, które warto znać
Mam na myśli takie rzeczy jak to, że w Japonii dajemy wizytówkę obydwiema dłońmi i kłaniamy się przynajmniej tak głęboko jak partner, na Ukrainie nikogo nie zdziwi łapówka, a jaka jest mentalność Albańczyków?

Myślę, że nie ma specjalnych różnic i zwyczajów w zachowaniu się biznesu albańskiego poza jednym... Jako dostawca jestem przyjmowany z niesamowitą gościnnością i rzadko udaje mi się zapłacić za moich klientów. Albańczycy są niezwykle gościnni i jeżeli uda się zdobyć ich zaufanie traktują gościa niemalże jak członka rodziny. Niesie to za sobą pewne niebezpieczeństwa manifestujące się porannym „tupotem białych mew”...
Miło jest, jeżeli gość rozpoczyna rozmowę pytając gospodarza o jego rodzinę. Daje to gospodarzowi okazję do zaprezentowania dzieci, które są jego dumą.